Gdy miasto śpi – Vol. 3
Dzień jak co dzień, poranny piątek za kompem, wiadro z kawą, za oknem lekka śnieżna zadymka prowokująca do opuszczenia ciepłej miejscówki za biurkiem. A może by tak pójść na miasto zrobić jakieś zdjęcie? - przemknęło mi przez głowę. Eeee, to mokry śnieg, pada i zaraz go nie będzie, daj sobie spokój, tylko buty przemoczysz [...]

